Romantyczna sesja z okazji dnia ojca.

O sesji

Wiele mam decyduje się na sesje ze swoimi pociechami. Tatusiowe często są na doczepkę, troszkę na siłę, troszkę od niechcenia, troszkę na szybko. Z doświadczenia widzę, że faktycznie. Wielu mężczyzn nie odnajduje się w sesjach pozowanych, czują się skrępowani obiektywem. Niewiele zmienia również fakt, że osoba za obiektyw jest bliższa niż dalsza rodzinie. Ale wiecie, co wprowadza na sesję swobodę? Nieskrępowana zabawa bez scenariusza. I do takiej was właśnie zapraszam. Ja stanę sobie gdzieś z boku, czasem którędyś przebiegnę, by złapać, to co w Waszej relacji najcieplejsze i najszczersze.