Cytrynowa sesja urodzinowa
Sesja z cytrynkami w tle
Lato. Coraz cieplejsze i dłuższe dni. To idealny czas na plenerowe sesje. Wiktoria z rodzinką zdecydowali się na taką, by upamiętnić pierwsze urodzinki Kai. Sceneria znów tak bardzo spodobała się starszemu bratu, że i ten poczuł wyjątkową chęć do zdjęć. Myślę, że sprawiła to poniekąd obecność żółtej taczki.
Tą sesję zapamiętam na długo. Była idealna. Wszystko działo się w swoim tempie. Nie zamęczyliśmy obiektywem ani taty, ani Tymka. A wiecie, jak bywa z ojcami i starszakami na sesjach. Myślę, że wartością jest też to, że spotkaliśmy się w tym gronie już po raz kolejny.
Cieszę się strasznie, gdy wracacie.